Komisja Europejska kontra Microsoft, a Google, Opera i Mozilla w tle
Ten post właściwie miał być komentarzem do wpisu Zbyszka, ale ponieważ nie mogłem opublikować komentarza na jego blogu (albo wpadłem do filtra antyspamowego, albo coś innego sprawiło, iż mimo wysłania komentarz się nie pojawił) postanowiłem zamieścić wpis u siebie.
Nie da się ukryć, że Gandalf potrafi pisać długie wiadomości i czasami trzeba mieć sporo czasu, żeby je przeanalizować i sensownie się do nich odnieść.
Tak też było z wpisem Mozilla nie chce wyrzucać IE z Windows!
Kilka dni temu przeczytałem go "po łebkach" gdy się pojawił na planecie, a dzisiaj znalazłem więcej czasu aby do niego wrócić.
Streszczał wpisu Zbyszka nie będę, bo sami możecie go przeczytać jeśli tego jeszcze nie zrobiliście.
Natomiast co do tematu, to może zamiast zmuszać do czegoś Microsoft należałoby zmusić naszą (nie chcę się wypowiadać odnośnie tego jak jest w innych państwach) administracją i rząd aby nie wymuszały na ludziach korzystania z Windows (np. w Polsce nadal firmy aby rozliczać się z ZUSem muszą korzystać z Płatnika, który wymaga Windows i IE)...
Może lepiej wprowadzić wymóg aby szkoły i uczelnie uczyły nie tylko na bazie Windows i MS Office ale też innych systemów i programów (choćby Ubuntu i Open Office - ale to oczywiście nie jedyne alternatywy).
Trzeba ludzi edukować, pokazywać im alternatywy oraz wyjaśniać różnice - przynajmniej w samych programach i ich działaniu oraz możliwościach.
W praktyce jak widać ludzie potrafią zainstalować inną przeglądarkę i z niej korzystać, czyli wystarczy dać im dobry wybór i coś zrobią.
Przynajmniej część z nich - oczywiście gdyby Windows nie zawierał IE byłoby lepiej, ale z drugiej strony nie można oczekiwać, że firma sama będzie działać na swoją szkodę.
Raczej należy się starać aby ludzie mogli i chcieli korzystać z innego systemu (ale nie wiem czy to realne - Windows ma cały czas ponad 99% rynku systemów operacyjnych w Polsce).
Niestety na dzień dzisiejszy mamy sytuację, w której dla wielu osób synonimem systemu operacyjnego jest Windows a np. wyszukiwarki - Google.
Na szczęście coraz więcej osób przestaje myśleć, że Internet to takie niebieskie "e" na pulpicie.
Potrzeba nam edukacji oraz alternatyw - bardzo dobrych alternatyw na wysokim poziomie oraz edukacji, bo wiele osób nawet nie wie, że jakieś alternatywy istnieją...
Etykiety: biznes, Google, Internet Explorer, Komisja Europejska, Microsoft, monopol, Mozilla, Opera, program, przeglądarki, systemy operacyjne, Windows