Kaledarz z limitowanej serii - czyli jaka firma jest tak odważna w Polsce
Wiadomo, że prawie każda firma ma jakieś gadżety, które mają tę firmę promować.
Nagminnie stosowane są różne długopisy, notesy, smycze, kubki, koszulki i oczywiście kalendarze.
Oczywiście jakość różnych upominków jest często zależna od tego komu są one wręczane, niekiedy nawet powstają limitowane serie takich upominków.
Przykładowo o ile długopisów o wartości ok. 1 zł firma zamawia przynajmniej kilkaset (czy kilka tysięcy - kwestia wielkości) o tyle np. markowych piór Parkera zamawia kilka, bo takie gadżety otrzymują tylko wybrani np. dyrektorzy.
Natomiast poza kwestią wartościową opisaną powyżej mamy czasami do czynienia z innym limitowaniem - czyli np. specjalna edycja kalendarza.
Podejrzewam, że pierwowzorem takich zachowań był legendarny już kalendarz Pirelli (jeśli ktoś nie zna i nie słyszał to zapraszam do Wikipedii i na oficjalną stronę).
W przypadku opisywanym przeze mnie pewna firma wydała właśnie tego typu limitowaną edycję kalendarza.
Poniżej zamieszczam zdjęcie okładki:
Zdjęcie dostępne również w katalogu Picassa.
Kto zgadnie dla kogo wykonano ten kalendarz?
Etykiety: biznes, branding, gadżety, kalendarz 2009, kalendarze